wtorek, 19 maja 2009

Obóz krok po kroku


Każda armia potrzebuje obozu. Zabrałem się właśnie za budowę obozu Traków. Postanowiłem użyć do tego nadwyżkowych figurek - procarz i 2 peltastów. Za namioty służy odpowiednio wygięta tabliczka okolicznościowa, którą dostałem w pracy (w ramach premii :) ) ponieważ znalazła się w niej literówka.

Postanowiłem, że w obozie znajdą się poza namiotami i ogniskiem (pocięte wykałaczki i kawałki zapałek) stosy oszczepów. Trakowie często korzystali z tego rodzaju broni i w trakcie walki musieli gdzieś uzupełniać jej zapasy.

W chwili gdy piszę te słowa na obozie schnie już podkład, więc ciąg dalszy nastąpi i to niebawem.

poniedziałek, 11 maja 2009

Oto nastał maj uroczy

Pogoda i natłok innych zajęć nie sprzyjają malowaniu kolejnych jednostek. Wrzucam więc fotkę ukończonej jeszcze w kwietniu jednostki trackiej doborowej jazdy. Będzie to jedyny taki oddział w mojej armii.
Jeźdźcy w większości ubrani na modłę hellenistyczną, pochodzący z południa. Nie zabrakło jednak wpływów scytyjskich. Pierwszy jeździec z lewej ma typowo scytyjski pancerz łuskowy.

Na koniec dobra wiadomość - w tygodniu postaram się dokończyć procarzy i sfotografować ukończone juz dwa kolejne oddziały peltastów, wiec blog wzbogaci się o kolejne fotki.

wtorek, 21 kwietnia 2009

Partowie vs Rzym imperialny (cz.3)

Tura 4

W turze 4 rozpoczęły się walki, które miały rozstrzygnąć bitwę
Rzymska auxilia zaatakowała z inicjatywy partyjskich łuczników w centrum, wspartych przez milicję.

W efekcie zdjęła im 1 stand, ale sama także straciła 1. Po przegranej walce musiała się cofnąć, a dla odmiany natarli Partowie
W kolejnej fazie walki łucznicy tracac kolejny stand zdjęli 2 stand auxilii, a od boku na niedobitki uderzyła milicja.
Najciekawsze, że auxilia przeżyła, wykańczając łuczników i wycofując się.
Rzymianie stracili jednak inicjatywę w centrum.


Na prawym skrzydle Rzymianie próbowali zastawić pułapkę na kolejnych konnych łuczników. Jeden legion obszedł ich przez las mając blokować drogę odwrotu. Problem w tym że było to wszystko co byli w stanie zrobić w tej turze legioniści i w efekcie znaleźli się naprzeciw 5 oddziałów konnych łuczników (15 kości ostrzału).
Gdyby nie fakt, że chronił ich las i moje marne rzuty straciliby więcej niż tylko 1 stand. Zostali jednak zmieszani.

Partyjskiemu dowódcy udało się też ściągnąć do tyłu najbardziej wysunięty oddział, który Rzymianie wcześniej próbowali otoczyć.

Widać było, że na tym skrzydle wiele się już nie wydarzy

Na drugim skrzydle rzymska jazda stała, podobnie jak oddziały strzeleckie. Skorpiony i onager ostrzelały centrum partyjskiej piechoty, niszcząc 1 stand skirmisherów i mieszając ich.

Na prawym skrzydle partyjskim do ataku ruszyli katafrakci, natomiast konni łucznicy ostrzelali jazdę ekwitów, mieszając ja ale nie zadając strat.

Tura 5



Gra zbliżała się już do końca. Konni łucznicy na prawym skrzydle Partów wykonali manewr i niemal otoczyli jazdę celtycką. Nie ponosząc strat zabili 2 standy.


Ostatni przeżył niewiele dłużej.

W centrum kolejny ostrzał onagera i skorpionów niszczy stand partyjskich skirmisherów.

Na prawym skrzydle katafrakci zbliazają się do jazdy ekwitów

Tura 6


W turze szóstej miała miejsce tylko jedna walka. Rzymscy łucznicy zaszli od boku oddział katafraktów i rozbili go, aby zaraz potem zostać rozdeptani przez kolejną grupę katafraktów.

Nie udało się zaszarżować na resztki rzymskiej jazdy i dobić je.

Bitwa okazała się remisem z bardzo małym wskazaniem na Rzymian (gdyby nie strata katafraktów byłaby remisem z niewielkim wskazaniem na Partów).

Straty

Rzym: 1 cała jazda celtycka, 1 łucznicy, połowa weteranów, połowa auxilii

Partowie: 1 konni łucznicy, łucznicy, katafrakci, połowa skirmisherów.


Podsumowując straty obu stron niewielkie. Na prawym skrzydle lepsza sytuacja Partów, którzy zdobyli sporo terenu. Na skrzydle lewym i w centrum impas.

Konni łucznicy okazali sie nadspodziewanie odporni na szarże. Pamietałem też po poprzednich grach, aby oszczędzać ich, uważając na trudny teren blokujący odwrót. Na lewym skrzydle toczyli de facto samodzielną bitwę z legionami, która pozostała nierozstrzygnięta. Nieuwaga z katafraktami kosztowała mnie utratę na samym końcu najcenniejszego oddziału. Tania piechota Partów przydała się jako zapchajdziura. Jej ewentualna strata też nie byłaby dotkliwa punktowo.

Rozmawiając z Kryptonem doszliśmy do wniosku, że system sprawia, że armie skirmishujące jesli nie walczą w trudnym terenie to armie najczęściej remisujące - trudno zadać im wielką klęskę, ale i one opierając się na strzelaniu nie są w stanie szybko złamać zwłaszcza opancerzonego przeciwnika.

Partowie vs Rzym imperialny (cz.2)

Linia Partów przed bitwą. Na lewym skrzydle 6 oddziałów konnych łuczników, którzy mieli za zadanie związać i zmusić do manewrowania rzymskie legiony. W środku piechota, początkowo miała wejść w teren zabudowany, który sie przed nią znajdował. Plan ten został zmodyfikowany w toku walki, co okazało się korzystne, ale nie uprzedzam wydarzeń.
Na prawym skrzydle, pod dowództwem głównodowodzącego wszyscy katafrakci. Dalej trzy oddziały konnych łuczników, których celem dla odmiany była rzymska jazda.

Linia Rzymian przed bitwą - na prawym skrzydle legiony, obok nich skirmisherzy, w centrum auxilia i weterani, dalej cała artyleria i łucznicy, a na końcu jazda.
Krypton przyjął jedyny chyba plan dający Rzymianom szansę w walce z armią kawaleryjską - wykorzystanie trudnego terenu do blokowania przeciwnika i nacierania na niego. Stąd legiony stanęły przed lasem i to w tym miejscu koncentrowały się główne walki

Tura1
Wygrałem rzut na inicjatywę i zdecydowałem, że zaczynają Partowie

W pierwszej turze do przodu ruszyli konni łucznicy na obu skrzydłach i piechota w centrum. Nie udało się wydać rozkazu katafraktom


Prawe skrzydło Rzymian nie ruszyło się z miejsca. Tak samo wszystkie oddziały strzeleckie. Do przodu ruszyło centrum, a i jemu udało się wykonać tylko jeden rozkaz ruchu naprzód. Pechowa tura dla Rzymian.

Tura2

Istniała szansa podjechania do legionów na lewym skrzydle to dałoby Partom dużą przewagę i możliwość ostrzelania ich już w następnej turze. Niestety tym razem pecha mieli Partowie


Lewe skrzydło i centrum stało. Jedyny sukces na prawym skrzydle. Trzy oddziały konnych łuczników zajechały z boku jazdę rzymską. W wyniku ostrzału padł jeden stand jazdy ekwitów.

Tymczasem Rzymianie podciągnęli do przodu legiony na prawym skrzydle uniemożliwiając objechanie ich. Rzymskie centrum weszło do lasu. Jazda i oddziały strzeleckie stały.

Tura 3


Na lewym skrzydle nie udało się ruszyć konnych łuczników. W centrum piechota skręciła w kierunku lasu i do przodu ruszyli katafrakci. Na skrzydle prawym konni łucznicy przesunęli się aby kontynuować ostrzał jazdy
W fazie ostrzału udało się zdjąć jeden stand legionu i zmieszać jeden z legionów rzymskiego prawego skrzydła, co było o tyle istotne, że nie mógł on w związku z tym zaatakować konnych łuczników. Na prawym skrzydle ostrzał całkowicie nieskuteczny - 5 trafień w jazdę, ale i 5 save'ów Kryptona.


Rzymscy weterani zaatakowali z inicjatywy dwa oddziały konnych łuczników. Oba ostrzelały szarżujących, niszcząc jeden stand. Jeden oddział odskoczył, drugi nie mógł, ponieważ miał za sobą inne legiony. Doszło wiec do walki wręcz. Wynik też był ciekawy. Rzymianie powinni roznieść konnych łuczników, tymczasem aby ich zniszczyć, stracili drugi stand.

Na lewym skrzydle do walki ruszyła rzymska jazda. Celtowie zajechali z tyłu konnych łuczników, a dwa oddziały ekwitów uderzyły na nich. Krypton zaczął zastawiać pułapkę aby konni łucznicy nie mogli się wycofać.
Jeden z szarżujących oddziałów stracił w wyniku ostrzału stand. Wynik walki był niezbyt korzystny dla rzymian. Zniszczyli tylko jeden stand konnych łuczników. W wyniku remisu obie strony wycofały się.

Partowie vs Rzym imperialny (cz.1)

Ponownie rozegraliśmy z Kryptonem bitwę Partowie - Rzym Imperialny.
Tym razem zamieszczam szerszy raport bitewny ze zdjęciami

Obie armie na ok. 1200 pkt. czyli standardowa wielkość turniejowa

Partowie


Cała armia - na pierwszym planie 9 oddziałów konnych łuczników i ich dowódca, dalej cała piechota w postaci łuczników, skirmisherów i dwóch oddziałów milicji, najdalej trzy oddziały katafraktów i głównodowodzący.

Katafrakci i jeden z dowódców


Piechota - w armii Partów odgrywająca minimalną rolę i bardzo słaba, ale jak pokazała rozgrywka bywa przydatna.


Konni łucznicy w pełnej okazałości


Rzym imperialny
Legiony, auxilia, na pierwszym planie skorpiony (lekka artyleria) i dowódcy


Cała rzymska jazda 1 x Celtowi i 2 x jazda ekwitów


Skirmisherzy i dwa oddziały łuczników (przepraszam za marną jakość zdjęcia)


Onager (ciężka artyleria)

C.D.N.


czwartek, 16 kwietnia 2009

Trakowie - tym razem piechota



W święta wprawdzie nie miałem czasu na malowanie, ale znalazłem jeszcze nieco zdjęć efektów ostatniego weekendu malarsko fotograficznego.

Tym razem kolejny, drugi już, oddział średniej piechoty trackiej z rhomphaiami (typowymi dla Traków zakrzywionymi mieczami). Podobnie jak pierwszy, tak i ten oddział składa się ze zhellenizowanych Traków z wyposażeniem zapożyczonym w dużej mierze od Greków.

O ile peltasci byli używani jako lekka piechota unikająca walki wręcz, o tyle tych panów można porównać do walca mającego przetoczyć się po przeciwniku.

Moja tracka armia powoli nabiera kształtu. Piechota jest już niemal gotowa (trzy oddziały peltastów, dwa średniej piechoty i jeden procarzy). Do zrobienia pozostaje jedna średnia piechota i ofensywni włócznicy (umilający, a w zasadzie skracający życie wrogiej jeździe). Następna na warsztacie znajdzie się lekka jazda i konni łucznicy (jako fan Partów nie mogę sobie darować dołączenia też do armii Traków odpowiedniej liczby moich ulubionych jednostek).